poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Powrót! Anna i pocałunek w Paryżu



Cześć kochani! Przybywam do was pełna energii i uśmiechu. Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale potrzebowałam przerwy. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Mam na głowie sporo rzeczy i wiele stresu, próbuję z wszystkich swoich sił nie martwić się trzecią klasą, testami i innymi sprawami, ale no niestety nie potrafię i dlatego trudno mi zając się wami. Miałam dość tego, że tak bardzo chciałam coś napisać, ale nie potrafiłam się do tego zmusić i postanowiłam "oczyścić myśli". Teraz jest znacznie lepiej i jestem gotowa na Paryż!



Każda siedemnastolatka byłaby wniebowzięta, gdyby ojciec postanowił wysłać ją na rok do Paryża. Ale Anna jest szczęśliwa w Atlancie – ma fajne liceum, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka… no prawie. Więc nie skacze do góry z zachwytu. Paryż wcale jej się nie podoba – dopóki w nowej szkole nie pozna Eti enne’a. Eti enne jest superparyski, megaprzystojny i ma wszystko – niestety, z dziewczyną włącznie. Ale przecież w Paryżu każde marzenie może się spełnić. Czy najbardziej romantyczny rok w najbardziej romantycznym mieście świata zakończy się tak wyczekiwanym przez Annę najbardziej romantycznym pocałunkiem ?


Uwielbiam tą książkę. Po rozpakowaniu jej cieszyłam się jak dziecko, bo tak długo na nią czekałam. Przede wszystkim historia Anny i Etienne'a jest totalną magią, po prostu coś niesamowitego. Śmiałam się z róźnych sytuacji i oczywiście łezka mi spływała nie raz. Podczas czytania nie potrafiłam sobie wyobrazić wszystkich bohaterów jako caałość, trudno to wytłumaczyć, ale tak było. Dopiero po kilku rozdziałach potrafiłam ułozyć sobie ich w jednym całym kawałku. Każdy z bohaterów był ciekawy w swój własny, interesujący sposób. Powiem wam, że książka jest strasznie przewidywalna, ale to nie zawsze jest złe, jeśli ktoś wam wmawia, że czytanie tego lub tamtego jest bezsensowne, bo łatwo się domyślisz końca, to nie słuchaj tej osoby. Miej swój własny rozum. 24 lipca leciałam samolotem do Grecji. Piękne widoki plus książka pełna romantyzmu równa się ciesząca się twarzyczka i ciepłe uczucie w serduszku. Wspaniale, nieprawdaż? Książka miała w sobie coś przyciągającego, uwielbiałam wszystkie opisane miejsca w których Anna i Etienne'a byli. Albo, gdy byli w kinie i to był ich przełomowy moment. Jednak moim ulubionym momentem jest coś co przebija wszystko inne, jego strach, przez który przebił się dla niej. Nie będę wam zdradzać, bo wtedy to byłoby do kitu. Sami się przekonajcie!










"Kocham cię tak, jak się kocha pewne ciemne rzeczy, potajemnie, w zasnutych mgłą zakamarkach duszy."









Chciałam wam jeszcze powiedzieć, że myślałam nad tym, aby zrobić coś w stylu q&a. Moglibyście mi zadać jakieś pytania pod tym postem i byście mnie bardziej poznali jeśli chcecie! Co o tym myślicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz