środa, 13 lipca 2016

Naznaczona

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.


Jest to pierwszy tom Domu Nocy i muszę się przyznać, że jeszcze do końca nie przeczytałam drugiego tomu i nie mogę się za niego zabrać. "Naznaczona" jest czymś w rodzaju zmierzchu, ale w innym wydaniu. Wampiry, duchy, kłamstwa, miłość - wszystko tutaj jest zawarte. Najpierw zafascynowała mnie okładka, dopiero później opis. Moim zdaniem najlepsze w tej serii jest to, że historia jest bardzo ciekawa, tak samo jak bohaterzy. Te wszystkie duże i małe wątki są w jakiś sposób przyciągające czytelnika, jednak nie wszystko do końca się zgadza. Jest tam jakaś tajemnica, która za każdym razem staję się coraz bardziej zagadką i to właśnie jest fajne. Gdy skończę drugą część, na pewno wstawię tutaj jej opis. Mam nadzieję na wytrwanie. Życzcie powodzenia!








"Zobaczyłam odbicie kogoś znajomego, a jednocześnie nieznajomego. To tak jak czasem zobaczy się w tłumie na ulicy kogoś, kogo na pewno się zna, można by przysiąc, że tak jest, ale nie sposób sobie przypomnieć, kto to jest. Teraz ja stałam się tym kimś - wyglądającą znajomo nieznajomą."






Dzień dobry:) Jak tam poranek? Ja dopiero wstałam, ale dodałam post. Niestety wczoraj tego nie zrobiłam, wybaczcie. Co dzisiaj robicie?

2 komentarze:

  1. Ładnie napisałaś :))
    Od dłuższego czasu czaję się na książki z cyklu (?) "Dom Nocy" :)
    U mnie pada, więc na spacer nawet nie wyjdę :') Taka lipa y.y
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Wypożycz pierwszą część, może akurat ci się spodoba. U mnie dzisiaj też deszczowo, ale taką pogodę lubię!

      Usuń