piątek, 8 lipca 2016

Motyl

Neurony w głowie Alice zaczęły obumierać, lecz cały proces odbywał się zbyt cicho, by mogła go usłyszeć. Jej ciało nie było w stanie jej ostrzec, że umiera.

"Motyl" to jedna z najpiękniejszych powieści ostatnich lat.
Alice Howland zaczyna tracić pamięć. Lekarze kładą to na karb zmęczenia i stresu. Ale mylą się. Alice jest profesorem Harvardu, uprawia Jogging i korzysta z życia, jest spełnioną kobietą.
Diagnoza, Alzheimer o wczesnym początku, jest dla niej wyrokiem. Kobieta musi pogodzić się z tym, że niebawem straci swoją tożsamość. Zapomni kim jest, co kocha, a czego nienawidzi.
Przestanie poznawać swoje dzieci.
Próbuje się przed tym bronić tworząc w swoim komputerze, niczym dodatkowy dysk pamięci, specjalny folder o nazwie: Motyl…


"Motyl" to zdecydowanie wzruszająca powieść i pełna smutku, jest to pierwsza książka którą przeczytałam. Nie żałuję. Pokochałam całym sercem Alice i jej historię, może wydać się to absurdalne, ponieważ bądźmy szczerzy przeczytałam powieść, gdy miałam niecałe 13 lat i jak taka młoda dziewczyna mogła zrozumieć tak dojrzałą historię jak ta, ale tu tak naprawdę nie chodziło o wiek, bo jeśli czytasz o ludziach którzy są chorzy, a później się z nich śmiejesz to znaczy, że nie dorosłeś do tak dojrzałej, pełnej uczuć książki. Pierwsza strona... Później druga... I tak dalej, aż zamknęłam książkę ze łzami w oczach. Stoi ona na mojej półce w pokoju i zawsze tam będzie stać, nigdy jej nie oddam, nie sprzedam, nie potrafiłabym. A czy ty jesteś na tyle dojrzały, aby zapoznać się z Motylem? Jeśli tak to jestem naprawdę dumna, że spróbowałeś i mam nadzieję, że zrozumiesz cały sens i przesłanie wspaniałej pisarki Lisy Genovy.










"Myślę, że nawet jeśli któregoś dnia nie będziesz wiedziała, kim jestem, nadal będziesz wiedziała, że cię kocham."











Miłego wieczoru!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz