sobota, 16 lipca 2016

Szeptem

Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata…

Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że…
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.


Powiem wam, że cieszę się z tego, że nareszcie mogę wam zrecenzować "Szeptem" długo się nad tym zastanawiałam, ponieważ pomyślałam, że ją zostawię na trochę później, jednak nie mogłam się oprzeć! Jest to pierwszy tom z tego cyklu i moim zdaniem są to najlepiej napisane książki, które do tej pory czytałam. Nigdy nie miałam takich uczuć jak właśnie przy niej. Dzięki Bogu, że zostałam w bibliotece chwilę dlużej, bo gdybym wyszła wcześniej to nie wiem czy bym ją znalazła. Okładka jest piękna... Naprawdę piękna i mówię to szczerze, bo rzadkością jest, gdy okładka mnie poruszy tak bardzo jak ta. Przeczytałam opis i wiedziałam, że ona musi byc moja. Wiedziałam, że zostanię ze mną na bardzo długo. Główni bohaterowie czyli Patch i Nora są dla mnie bohaterami niezwykłymi, pasującymi do siebie elementami. Ich relacja była wręcz katorgą, gdyż nie mogłam się doczekać tego jedynego, prawdziwego momentu, który zmieni ich życie! Płakałam, waliłam głową o ścianę i krzyczałam, ale w końcu doszłam do tego momentu i powiem wam, że to było najlepsze uczucie jakie kiedykolwiek w sobie miałam. Fabuła nie jest ani w ogóle nudna, wszystko zostało napisane z głową i za to powinniśmy podziękować Pani Fitzpatrick, która jest moim autorytetem i, gdybym mogła to uściskałabym ją naprawdę bardzo mocno! Wszystko na początku jest nudne, szare. Nora nie wiedziała jaka jest wyjątkowa, dopóki nie zjawił się Patch. Nora i Patch. Patch i Nora. Nie ma lepszej pary, która by potrafiłaby wzgrać się w taką całość jak oni. Na początku ten tajemniczy, przystojny chłopak był dla Norą zagadką, a gdy coraz więcej o nim wiedziała, to była już pewna, że nie potafi od niego uciec. Nora umiała walczyć o swoje, on tak samo. Nie będę zdradzać nic, ponieważ chciałabym, abyście to przeczytali i nie zmuszam was do tego, ale po prostu warto. Napisałam całą prawdę i tylko prawdę.








"-Co robisz w niedzielny wieczór?- zapytał z uśmiechem. Prychnęłam. Niechcący.

-Zapraszasz na kolację?
-Hardziejesz. Podoba mi się to, Aniele.
-Nie interesuje mnie, co ci się podoba. Nigdzie z tobą nie pójdę. Na żadną randkę. Zaraz, zaraz, nazwałeś mnie ANIOŁEM?
-Bo co?
-Bo mi się to nie podoba.
Uśmiechnął się. -Trudno, tak zostanie"










Kochani za osiem dni już jadę! Nie mogę się doczekać i dlatego postanowiłam napisać o książce mego życia. Chciałabym również was trochę poznać, dlatego w komentarzu możecie mi napisać jaka książka jest waszą inspiracją na lepsze jutro. Ja idę już spać, dobranoc:)

czwartek, 14 lipca 2016

Żądza krwi

Łowczyni. Wampir. Uzależniająca miłość.

Hunter Wild, najlepsza uczennica ostatniej klasy Akademii Helios-Ra, otrzymuje zaproszenie na tajną koronację Heleny Drake. Wtedy po raz pierwszy dostrzega różnicę między wampirami, na które trzeba polować, i tymi, które są przyjaciółmi... a może nawet kimś więcej.
Tymczasem studenci Akademii zaczynają padać ofiarą tajemniczej choroby. Hunter, zdumiona, odkrywa, że tylko oszałamiająco przystojny Quin Drake może jej pomóc ocalić - wrogą mu - Akademię.

Kto powiedział, że w ostatniej klasie będzie łatwo?
Czy Quin Drake zdąży ocalić Akademię?



"Żądza krwi" to trzeci tom z cyklu "Kroniki rodu Drake'ów" i muszę wam się przyznać, że właśnie od tej części zaczęłam. Tak naprawdę nie wiedziałabym o tej serii, gdybym nie dostała tej książki na urodziny od kuzynki. Zaczęłam wczoraj i dzisiaj skończyłam, więc pomyślałam, że od razu ją zrecenzuję. Co mogę o niej powiedzieć? Przede wszystkim atmosfera, która sprzyja przy czytaniu jest niesamowita, byłam ciągle podekscytowana dalszym rozwinięciem sytuacji. Cały czas coś się działo, nie było chwili odetchnienia i to mi sie spodobało. A postacie - o matko! Główna bohaterka w tej części czyli Hunter to odważna i waleczna łowczyni, jej temperament i delikatność współgra z tajemniczym i niebezpiecznym Quinem ( nie wiem czy dobrze napisałam) - wampirem, który za wszelką cenę chcę ją ochronić. Jest w niej dużo wątków miłosnych i ciekawych tajemnic. Czasami kilka razy te wątki czytałam i się po prostu cieszyłam jak głupia. Można by powiedzieć, że to drugi zmierzch, ale to nieprawda. Fakt, jest o wampirach, ale zupełnie inaczej się to odczuwa. Historia prosta, ale napisana w taki sposób, że praktycznie tego nie czujesz. Czytasz i myślisz "kurde, co będzie dalej?", moją ulubioną postacią jest jednak Quin, kurde chciałabym takiego wampira w domu, nawet jeśli chciałby mnie zjeść! Pierwszy raz spotkałam się z Alyxandrą Harvey i szczerze mogę powiedzieć, że napisała to w taki sposób, gdzie nie odczuwasz, że książka ma 300 stron, tylko 100.









"- I dużo bardziej boję się reakcji mojego dziadka niż twoich śmiesznych kłów.
- Depczesz moją somoocenę - (...) - Twój dziadek jest starszym panem.
- Który potrafiłby skopać ci tyłek."











A jak tam wasz dzień mija? Czytacie coś fajnego? 
Ps. Zamówiłam niedawno książkę o której marzyłam i mam nadzieję, że jutro mi przyjdzie, a jeśli nie to lipa:( Mam nadzieję, że zdążę ją przeczytać i napisać post przed wyjazdem! 

Miłego wieczoru:)

środa, 13 lipca 2016

Naznaczona

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.


Jest to pierwszy tom Domu Nocy i muszę się przyznać, że jeszcze do końca nie przeczytałam drugiego tomu i nie mogę się za niego zabrać. "Naznaczona" jest czymś w rodzaju zmierzchu, ale w innym wydaniu. Wampiry, duchy, kłamstwa, miłość - wszystko tutaj jest zawarte. Najpierw zafascynowała mnie okładka, dopiero później opis. Moim zdaniem najlepsze w tej serii jest to, że historia jest bardzo ciekawa, tak samo jak bohaterzy. Te wszystkie duże i małe wątki są w jakiś sposób przyciągające czytelnika, jednak nie wszystko do końca się zgadza. Jest tam jakaś tajemnica, która za każdym razem staję się coraz bardziej zagadką i to właśnie jest fajne. Gdy skończę drugą część, na pewno wstawię tutaj jej opis. Mam nadzieję na wytrwanie. Życzcie powodzenia!








"Zobaczyłam odbicie kogoś znajomego, a jednocześnie nieznajomego. To tak jak czasem zobaczy się w tłumie na ulicy kogoś, kogo na pewno się zna, można by przysiąc, że tak jest, ale nie sposób sobie przypomnieć, kto to jest. Teraz ja stałam się tym kimś - wyglądającą znajomo nieznajomą."






Dzień dobry:) Jak tam poranek? Ja dopiero wstałam, ale dodałam post. Niestety wczoraj tego nie zrobiłam, wybaczcie. Co dzisiaj robicie?

wtorek, 12 lipca 2016

Zalotny Tag Książkowy

Dziękuję za nominację Wiktorii :) i zapraszam na jej bloga.


FAZA 1
Zauważenie - książka, którą kupiłam ze względu na okładkę


Zdecydowanie taka okładka do mnie przemawia. Gdy na nią patrzę na mojej twarzy od razu pojawia się ogromny uśmiech.




FAZA 2
Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłam ze względu na opis







Nie zastanawiałam się długo nad tym, ponieważ w tej książce wszystko mi się podoba, a najbardziej to opis. To mój styl i po przeczytaniu opisu wiedziałam, że muszę ją mieć.












FAZA 3 
Słodkie słówka - książka ze świetnym stylem pisania







Jest to naprawdę trudny wybór, ale Becca Fitzpatrick ma taki styl pisania, który do mnie przemawia. Po tym jak przeczytałam "Szeptem" wiedziałam, że na tą chwilę Becca jest moją ulubienicą.












FAZA 4
Pierwsza randka - pierwszy tom serii, który sprawił, że miałam ochotę od razu zabrać się za kolejne




Okładka, opis, styl pisania, bohaterzy, wszystko co w tej książce jest zawarte jest moim snem. Nigdy nie byłam tak zafascynowana książką o której tak naprawdę się dowiedziałam od kogoś, bo ja bym jej za Chiny nigdy nie znalazła. Ciekawe, bo ten tom i jeszcze kolejny dała mi do przeczytania Wiktoria z bloga wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com
Po przeczytaniu pierwszego tomu, nie było bata, żebym tak to zakończyła. Musiałam przeczytać pozostałe.









FAZA 5
Nocne rozmowy telefoniczne - książka, przy której ostatnio zerwałaś noc

Nie mogłabym się zdecydować na jedną z tych cudownych historii, dlatego nie wybrałam jednej. "Kiedy cię poznałam" to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam. Jest pełna zrozumienia, wybaczenia i humoru, coś co lubię. Natomiast "Czy wspomniałam, że Cię potrzebuję" to drugi tom serii DIMILY i uważam, że przez Eden i Tylera również nie mogłam spać.






FAZA 6
Zawsze w myślach - książka, o której nie mogę przestać myśleć







Pamiętam jak zakończyłam tę powieść, nie mogłam przestać myślec "co będzię dalej?", i do tej pory zadaję sobię to pytanie. Książka bardzo wciąga i jest lekka do czytania, polecam ją osobą, które są wytrwałe i lubią czytać delikatne książki.












FAZA 7
Kontakt fizyczny - książka, którą kocham za towarzyszące uczucia







Uczucia, które zostały wzbudzone dzięki niej były niesamowite, zaczęłam inaczej rozumieć sens czytania czegoś wartościowego i tymi właśnie uczuciami wracam do tej książki.












FAZA 8
Spotkanie z rodzicami - książka, którą chcę polecić rodzinie i znajomym.







Może się to wydawać dziwne, bo żaden dorosły facet nie chciałby przeczytać takiego wyciskaczu łez, a jednak wybrałam "Jesienną Miłość", ponieważ jest bardzo pouczająca. Film tak samo jak i książka są cząstką mnie i mojej mamie na pewno spodobałaby się ta książka. Smak miłości... Utraty kogoś bliskiego, ale żyć dalej.










FAZA 9
Myślenie o przyszłości - książki, które będę czytała jeszcze nie raz




Wszystkie te książki przeczytam jeszcze nie raz, ale "Motyl" to zdecodowanie mój faworyt, jednakże "W śnieżną noc" poczytam na święta, żeby było bardziej magicznie. Pozostałe nie są mi tak bardzo bliskie, ale bardzo ciekawe, dlatego do nich wrócę za jakiś czas. Polecam wam przeczytać wszystkie te książki są naprawdę świetne!



FAZA 10
Dzielenie się miłością - nominacje:
-Judyta Z z bloga houseofreaders
-misBOOKs z bloga napolceiwsercu
-Ameruja z bloga osobisty8ksiezyc
-Grażyna Wróbel z bloga czytaninka



Mam nadzieję, że Tag jest ciekawy i zapraszam do komentowania! Dzisiaj wieczorem powinna pojawić się recenzja jednej z moich ulubionych książek. Miłego dnia!

sobota, 9 lipca 2016

Ponad wszystko

Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu?

Tak zdecydowanie właśnie ten opis mnie przekonał, aby kupić tę książkę. Bardzo długo na nią czekałam, bo aż dwa tygodnie! Ale dałam radę i trochę pocierpiałam, żeby w końcu móc ją przeczytać. Moją pierwszą reakcją było Wow wygląda jeszcze ładniej niż na zdjęciu, i ten zapach był naprawdę ujmujący, a to rzadko się zdarza, bo niektóre książki mają zazwyczaj zapach takiej czystej nowości, i właśnie tego nie lubię. Gdy kurier przyniósł moją przesyłkę od razu zaczęłam ją rozpakowywać. Może to dziwnie zabrzmi, ale nawet się do niej uśmiechałam haha nie wiem dlaczego, to pewnie z radości, że nareszcie ją mam! Więc po jej przeczytaniu stwierdzam, że kompletnie mnie ona nie znudziła, wręcz przeciwnie - zaczęłam się w nią "wciągać". Najlepsze moim zdaniem są książki estetyczne, takie które nas w jakikolowiek sposób pobudzają do wyobraźni, bo powiedzmy sobie szczerze, która z was chciałaby czytać coś co po:

1) jest nudne
2) bez żadnego sensu
3) bez moźliwości wyobrażenia sobie tego

Żadna... Prawdopodobnie. Czas leciał, aż zakończyłam opowieść i było mi naprawdę smutno. Mam nadzieję na drugą część. Może jest, ale nie znalazłam nigdzie, możliwe, że jestem po prostu ślepa. Jeśli wiecie coś na temat drugiej części to dajcie mi znać!






"Asymptota - pragnienie, które nieustannie zbliża się do spełnienia, ale nigdy go nie osiąga."







Miłego wieczoru! Ja lecę szykować się do kina, do usłyszenia!

piątek, 8 lipca 2016

Motyl

Neurony w głowie Alice zaczęły obumierać, lecz cały proces odbywał się zbyt cicho, by mogła go usłyszeć. Jej ciało nie było w stanie jej ostrzec, że umiera.

"Motyl" to jedna z najpiękniejszych powieści ostatnich lat.
Alice Howland zaczyna tracić pamięć. Lekarze kładą to na karb zmęczenia i stresu. Ale mylą się. Alice jest profesorem Harvardu, uprawia Jogging i korzysta z życia, jest spełnioną kobietą.
Diagnoza, Alzheimer o wczesnym początku, jest dla niej wyrokiem. Kobieta musi pogodzić się z tym, że niebawem straci swoją tożsamość. Zapomni kim jest, co kocha, a czego nienawidzi.
Przestanie poznawać swoje dzieci.
Próbuje się przed tym bronić tworząc w swoim komputerze, niczym dodatkowy dysk pamięci, specjalny folder o nazwie: Motyl…


"Motyl" to zdecydowanie wzruszająca powieść i pełna smutku, jest to pierwsza książka którą przeczytałam. Nie żałuję. Pokochałam całym sercem Alice i jej historię, może wydać się to absurdalne, ponieważ bądźmy szczerzy przeczytałam powieść, gdy miałam niecałe 13 lat i jak taka młoda dziewczyna mogła zrozumieć tak dojrzałą historię jak ta, ale tu tak naprawdę nie chodziło o wiek, bo jeśli czytasz o ludziach którzy są chorzy, a później się z nich śmiejesz to znaczy, że nie dorosłeś do tak dojrzałej, pełnej uczuć książki. Pierwsza strona... Później druga... I tak dalej, aż zamknęłam książkę ze łzami w oczach. Stoi ona na mojej półce w pokoju i zawsze tam będzie stać, nigdy jej nie oddam, nie sprzedam, nie potrafiłabym. A czy ty jesteś na tyle dojrzały, aby zapoznać się z Motylem? Jeśli tak to jestem naprawdę dumna, że spróbowałeś i mam nadzieję, że zrozumiesz cały sens i przesłanie wspaniałej pisarki Lisy Genovy.










"Myślę, że nawet jeśli któregoś dnia nie będziesz wiedziała, kim jestem, nadal będziesz wiedziała, że cię kocham."











Miłego wieczoru!

czwartek, 7 lipca 2016

Czy wspomniałam, że Cię kocham?

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?



Właśnie tak to wszystko wygląda, jeśli myślicie sobie " Wiadomo co będzie na końcu, po co to w ogóle czytać?" to jesteście w błędzie. Ludzie zazwyczaj, gdy kupują książki tego typu są później zadowoleni z przebiegu sytuacji, ja również byłam. Zaczęłam czytać dokładnie 3 lata temu na wakacjach, pomyślałam wtedy sobie " Czemu nie? Warto spróbować" I wciąż zastanawiam się dlaczego wcześniej tego nie zaczęłam. Moją pierwszą książką, która mnie chwyciła za serce była powieść Lisy Genovy, ale to w następnym poście, teraz skupmy się na Eden. Jest to idealna książka na lato, jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z czytaniem to zacznij od tego, jest bardzo lekkie i z wyobraźnią, a jeśli czytasz już od dłuższego czasu to powinieneś mieć to na półce już dawno temu! Historia zwyczajna, choć niezwykła. Warto, naprawdę warto. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom!







"Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować."